Forum www.ssaufseherin.fora.pl Strona Główna
 
 FAQFAQ   FAQSzukaj   FAQUżytkownicy   FAQGrupy  GalerieGalerie   FAQRejestracja   FAQProfil   FAQZaloguj 
FAQZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   
Ilustracje o tematyce obozowej [Joanna Czopowicz]
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.ssaufseherin.fora.pl Strona Główna -> Ilustracje i rysunki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią: 04 Lis 2016    Temat postu: Ilustracje o tematyce obozowej [Joanna Czopowicz]

Ilustracje obozowe rysowane przeze mnie na iPadzie.

Zestawienie sylwetki nadzorczyni SS oraz polskiej więźniarki obozu Ravensbrück z 1941 roku. Trzeba pamiętać o tym, że od 1942 roku zmianie uległy warunki egzystencji więźniarek w tym obozie ze względu na coraz większy napływ transportów kobiet z różnych krajów europejskich. Do końca 1941 roku udało się jednak utrzymać przepisowy ubiór więźniarek (taki, jak na mojej ilustracji). W kolejnych latach kobietom rozdawano cywilne ubrania z namalowanym czerwoną farbą krzyżem na plecach. Ilustrację wykonałam na podstawie archiwalnych fotografii oraz wspomnień więźniarek dotyczących ich obozowego ubioru.

Aplikacja: ArtStudio (iPad Air)













SS-Hundeführerin
Przewodniczka psa. Nadzorczyni z psem służbowym.










Ostatnio zmieniony przez ssaufseherin dnia Wto: 03 Kwi 2018, w całości zmieniany 21 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie: 06 Lis 2016    Temat postu:

Świetne obrazy. Czy długość włosów więźniarki nie naraziłyby jej na karę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie: 06 Lis 2016    Temat postu:

Nie, długość włosów jest ok. Nie wszystkim kobietom ścinano włosy do skóry. Nawet na archiwalnych zdjęciach widać więźniarki w długich włosach, ciasno związanych pod chustką. Był regulamin, który jasno mówił, jaką fryzurę powinny nosić więźniarki. Jeśli miały długie włosy musiały je zaplatać w warkoczyk na czubku głowy i związywać tasiemką. Oczywiście cały czas nosiły te nieszczęsne chustki na głowie i wyglądały jak staruszki... Na pasiak zakładały granatowe fartuszki z kieszonka z prawej strony, w której nosiły swoje "skarby": tasiemki, kawałek sznurka, igłę, czasem maleńki kawałek ołówka, skrawki papieru gazetowego, łyżkę, zapasowy grzebyk itp. Nadzorczynie rewidowały te kieszonki w fartuchach i często wszystko wyrzucały więźniarkom. Bo rzecz jasna takie "skarby" były zabronione. Pisze o tym Wanda Dobaczewska w książce "Kobiety z Ravensbruck" (1946).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon: 07 Lis 2016    Temat postu:

Myślałem,że dłuższe włosy pozostawiano jedynie więźniarkom funkcyjnym, a pozostałe golono do gołej skóry i karano gdy włosy odrosły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto: 08 Lis 2016    Temat postu:

W Ravensbruck były trochę inne zasady niż np. w Auschwitz, gdzie rzeczywiście golono do zera wszystkie więźniarki. W Ravensbruck istniał tylko jeden zakaz dotyczący włosów: kobiety nie mogły mieć loków. Nadzorczynie dostawały szału widząc loki u więźniarek, nie wiem czemu tak się działo? Czy loki były zarezerwowane tylko dla nadzorczyń? Więźniarki o kręconych włosach były szykanowane i regularnie sprawdzano im czy ich włosy są w nieładzie. Może zapytam się o to byłych więźniarek, jednak jako, że były one dziećmi (miały 8 lat w czasie pobytu w obozie) prawdopodobnie nie doświadczyły niczego negatywnego związanego z ich włosami.

W Ravensbruck były więźniarki, które miały naprawdę długie włosy, musiały je tylko ciasno spinać i związywać. Oczywiście jeśli w danym baraku wybuchła epidemia wszawicy wtedy golono wszystkie kobiety.

Nie było jednak czegoś takiego jak karne golenie głów, dla przykładu np. w Auschwitz, gdzie ta kara była powszechna. W Ravensbruck raczej kazano kobietom stać dodatkowe godziny w nocy lub... czyścić do utraty tchu cały barak. W Ravensbruck podchodzono bardziej praktycznie do wszystkiego, jak to u Niemców... Jeśli więźniarki zasłużyły na karę, niech wyczyszczą cały barak wewnątrz i na zewnątrz, w Auschwitz chciano raczej wykończyć psychicznie i fizycznie ludzi i stosowano kary cielesne (klęczenie z podniesionymi rękami, sport, golenie głów aby upodlić...). Chyba zjechałam z tematu, ale to golenie głów było w obozach ściśle związane z karami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto: 08 Lis 2016    Temat postu:

Byłem przekonany ,że regulamin i cały system kar i represji został opracowany w Ravensbruck i w Auschwitz/ Birkenau był powielony. Tymczasem znacznie się róóznił. Myślę,że związane to było z działalnością Ober Langefeld.
Golenie włosów kobietom ma charakter poniżający i stygmatyzujący. Było szeroko stosowane nie tylko w obozach.
Nadzorczynie bardzo dbały o włosy i traktowały piękne fryzury jako swój przywilej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto: 22 Sie 2017    Temat postu:

Rowerzystka!!! Świetny dynamiczny obraz!!! Gratuluje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto: 22 Sie 2017    Temat postu:

Zainspirował mnie cytat z "Pasażerki":

„Droga między Birkenau a Auschwitzem. Wiosna. Kwitnące łąki, nad polami uparte dzwonienie skowronków, pajęcza mgiełka nad Sołą, słońce. I ona - Aufseherin Annelise Franz - na służbowym rowerze. Wyprzedza maszerujące komanda, nie widząc ich. Idylliczny pejzaż. Czasem smagnie ją krzyk kapo lub chrapliwe szczekanie owczarka. Ucieka od tego. Rottenfuhrerzy oglądają się za nią. Jest tu nowa. Przyjechała z opinią porządnej dziewczyny i cieszącej się zaufaniem władz SS-manki.
Przy tym jest młoda, świeża, można powiedzieć: ładna. Aufseherin Annelise Franz dano dużą swobodę i duże pole działalności. Nikt jej nie patrzy na ręce, a jeśli, to życzliwie. Docenia to, jest z tego dumna i zdecydowana uzasadnić pokładane w niej nadzieje. Jej komando stanie się doskonałe, Aufseherin Annelise Franz ma ambicję i ambicję tę potrafi zrealizować. Porządek, tak obcy obozowi kobiecemu, zacznie się od jej komanda.”
Zofia Posmysz „Pasażerka”

***
Jak jestem w Oświęcimiu, to wypożyczam rower i przejeżdżam obok Birkenau - zawsze mam przed oczami tą scenę!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro: 23 Sie 2017    Temat postu:

Tak myślałem pamiętam ten cytat. Udało Ci się w pełni oddać idylliczny krajobraz, dumę, zdecydowanie i silną wolę aufseherin.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro: 23 Sie 2017    Temat postu:

Zazdroszczę Ci tej przejażdżki rowerowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie: 03 Wrz 2017    Temat postu:

Świetny obraz. Jakie to było wykroczenie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie: 03 Wrz 2017    Temat postu:

Ukradła chleb z esesmańskiej kuchni dla więźniarek z rewiru...
A tak na serio czy już czytałeś książkę Sary Helm "Kobiety z Ravensbruck"? Pytałam się o to też znajomych ze studiów, bo to jednak tematyka obozowa i jestem ciekawa co ludzie sądzą o takim całościowym opracowaniu tematu. Czy ta książka nie jest powtórzeniem tego, co napisał już pan Strebel? A napisał monografię obozu też na kilkaset stron. Jak dla mnie za dużo jest osób, nazwisk występujących w tej książce - autorka chciała zamieścić w niej wszystko, co tylko można. Jednak dla mnie jest tego za dużo... męczy mnie takie skakanie z tematu na temat i co chwila zmienianie wątków.

Zobaczyłam niedawno informację z Muzeum Ravensbruck, że otwarta została dawna część wystawy o nadzorczyniach, po dwóch latach przerwy! Budynek jest po gruntownym remoncie. Jednak nowa wystawa zostanie w całości udostępniona pod koniec 2018 roku... Trzeba będzie jeszcze poczekać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie: 03 Wrz 2017    Temat postu:

Czytałem "Kobiety z Ravensbruck" Według mnie jest to wtórne opracowanie, łączące formę reportażu i pracy o charakterze naukowym. Nie jest to monografia o cechach podsumowujących aktualny stan wiedzy, ani przedstawienie nowej interpretacji. Nie jest to również reportaż. Odnoszę wrażenie,że autorka zebrała wszystko co wpadło jej w ręce i złożyła w jeden tom. Lektura tego dzieła to istna męczarnia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ssaufseherin
Administrator


Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 201
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon: 04 Wrz 2017    Temat postu:

No właśnie, moje odczucia są takie same. Np. w rozdziale o Langefeld opisuje najpierw osobę komendantki, historię jej życia - ok! Ale potem przeskakuje nagle na Himmlera i opisuje jego biografię... Potem znów zmienia temat i opisuje nowe ustawy dot. Żydów w III Rzeszy i szczegółowo prezentuje sytuacje w więzieniach dla kobiet na terytorium Niemiec. A następnie przytacza historię jakiejś prostytutki... Do samej Langefeld wraca pod koniec rozdziału. I właściwie urywa tą opowieść. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat samej komendantki, trzeba przewertować kilkaset stron i odnajdywać urywki w innych rozdziałach. Straszny chaos panuje w tej książce! To zdecydowanie publikacja dla kogoś, kto JUŻ dość dobrze ZNA historię obozu Ravensbruck i potrafi odnaleźć się w tych zawiłych faktach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Johann



Dołączył: 18 Mar 2016
Posty: 107
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto: 26 Wrz 2017    Temat postu:

Selekcja
Świetny portret. Doskonała gra cieni i kolorów. Gratulacje
Mam pytanie dotyczące laski. Piszesz,że była to specjalne zagiętą laska. Według mnie do selekcji używano lasek zabranych wraz z innymi rzeczami od nowo przybyłych więźniów. Nie wytwarzano ich specjalnie do tego celu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.ssaufseherin.fora.pl Strona Główna -> Ilustracje i rysunki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Style edur created by spleen & Programy.
Regulamin